Indonezja – najczęstsze pytania

Opłata wylotowa, pora deszczowa, najlepsza karta SIM, ubiór na Jawie, szczepienia, malaria, krótkie ogony kotów i inne pytania, które przewijają się w waszych mailach i bezpośrednich rozmowach najczęściej i na które trochę mi się już znudziło odpowiadać, więc postanowiłam je tu zebrać w jednym miejscu ;) Co warto wiedzieć przed przylotem do Indonezji? Wiele z tych punktów odnieść można też do innych azjatyckich państw.

POGODA

Jak to jest z tą porą deszczową? Czy warto odwiedzać Indonezję w trakcie jej trwania? Jest październik i pada, a przecież pora deszczowa miała zacząć się od listopada!

Pory roku przechodzą jedna w drugą płynnie i jak słyszę, że ktoś się dziwi, że „jest 20ty października, a pora deszczowa miała się przecież zacząć od listopada!” to się zastanawiam czy nigdy nie widział w Polsce śniegu kalendarzową wiosną.

Teoretycznie na Jawie, Bali i Lomboku pora sucha (kiedy z nieba przez kilka miesięcy nie spada praktycznie kropla deszczu) trwa od maja do września, a październik do kwietnia to miesiące (mniej lub bardziej, wcale nie znaczy to, że leje codziennie!) deszczowe. Pora deszczowa nie jest wcale taka zła i pada głównie popołudniami, więc dobrze po prostu wcześnie wstawać i korzystać ze słońca rano. W Yogyakarcie mamy może z jeden miesiąc w roku taki, kiedy faktycznie leje od rana do wieczora i odechciewa się aż wychodzić z domu (na ogół taki okres przypada na grudzień/styczeń, choć w tym roku pod wpływem el nino i la ninii pogoda wariuje i ciężko ją przewidzieć, pora sucha trwała dłużej niż zwykle).

Poczytaj też: Jak się podróżuje po Bali w samiutkim środku pory deszczowej (styczeń)?

Wg mnie najlepsze miesiące do odwiedzenia Jawy, Bali czy Lomboku to czerwiec i wrzesień – z gwarancją świetnej pogody, a poza szczytem sezonu, który przypada na lipiec-sierpień. W październiku czy maju też na ogół jest słonecznie, choć może wtedy trochę popadać.

Prognoza pogody pokazuje burze i deszcze przez cały kolejny tydzień, czy mam zmienić kierunek podróży?!

Na Jawie (i pewnie innych wyspach też) przez większą część roku jest bardzo wilgotno (w porze deszczowej ta wilgotność zbliżona jest do 100% niemal cały czas, co nie znaczy, że ciągle pada!) i urządzenia pomiarowe wariują i mogą odczytywać to jako deszcz. Nie ma co się więc sugerować prognozami pogody w tej części świata, bo się po prostu nie sprawdzają – a już na pewno nie na dłużej niż kilka dni naprzód.

Zamiast nich zajrzyjcie lepiej do tabeli klimatycznych, które pokazują jak wyglądała pogoda w danym miesiącu w poprzednich latach.

ZDROWIE

Jakie szczepienia zrobić przed wylotem?

Ci podróżujący po świecie często pewnie mają już zrobiony komplet podstawowych szczepień przydatnych w różnych jego zakątkach, jeśli ktoś w tropiki wybiera się po raz pierwszy, o sprawie szczepień dobrze pomyśleć na kilka miesięcy przed wylotem, bo niektóre wymagają kilkukrotnego kłucia w dłuższych odstępach czasu (a po kilku latach odnowienia). Ja szczepiłam się przeciw WZW A i B, błonicy, tężcowi i durowi brzusznemu. Odradzam szczepienie p/w japońskiemu zapaleniu mózgu, bo to bardzo rzadka choroba, jeszcze nie spotkałam nikogo, kto by na nią chorował – choć podkreślam, nie jestem lekarzem, ponadto każdy ma inne podejście do sprawy szczepień. Szczepionka p/w wściekliźnie też nie daje zbyt dużo, tylko tyle, że w razie pogryzienia przez psa czy wredną małpę niepotrzebna już nam surowica, ale wciąż trzeba przyjąć całą serię szczepionek przypominających.

Czy brać leki przeciw malarii?

Na Jawie i Bali od wielu już lat nie zanotowano przypadków zachorowań na malarię. Na Lomboku zdarzały się pojedyncze, ale gdzieś tam głęboko w dżungli, pod wodospadami, nie w okolicach plaż. O wiele większym zagrożeniem jest tu gorączka denga, o której mówi się zdecydowanie za mało. Inne wyspy, takie jak Kalimantan, Sulawesi czy Papua to już tereny malaryczne i wybierając się tam, lepiej poradzić się lekarza chorób tropikalnych.

Czy można pić soki z lodem/myć zęby wodą z kranu?

Wszystko zależy od odporności żołądka :) W turystycznych knajpach na ogół robią kostki lodu z wody mineralnej, w innych może być różnie, ale warto przyjrzeć się jej kształtowi – te o regularnym kształcie i z dziurką w środku są bezpieczne, innych, ciosanych z wielkiej bryły młotkiem (często na brudnej ulicy), tym którzy boją się o higienę, na wszelki wypadek radzę unikać. Ja, choć może ciężko w to uwierzyć, dostaję rozstroju żołądka za każdym razem kiedy wpadam na wakacje do Europy – to kwestia przestawienia flory bakteryjnej. Aby uniknąć przykrych sytuacji, warto na co najmniej kilka tygodni przed urlopem zacząć zażywać duże ilości dobrych (!) probiotyków, jogurtów i kiszonek. Ja hartowałam się tak przed każdym dłuższym wyjazdem do Azji i choć stołowałam się na ulicy nawet w Indiach, klątwa faraona mnie nigdy nie dopadła, mimo że cierpieli inni podróżujący ze mną. Nawet po tylu latach zdarzają mi się od czasu do czasu drobne kłopoty żołądkowe, ale zamiast truć się nifuroksazydem czy inną chemią, ratuję się dorywczo najtańszym i najłatwiej dostępnym lekiem – wygazowaną coca-colą (ok wiem, że to też chemia, ale jednak nie tak silna ;) ) lub, w Indonezji, wypijam saszetkę tolak anginu.

FINANSE

Brać dolary czy funty? Gotówkę czy karty?

Wiadomo, im mniej pośredników tym lepszy przelicznik, korzystniej więc mieć ze sobą gotówkę niż wybierać ją z bankomatów, nawet jeśli wasz bank nie pobiera za to prowizji. Na Jawie kurs w kantorach jest lepszy niż na Bali, a im dalej od stolicy, Dżakarty, tym słabszy. Dolary, euro czy funty wymienimy we wszystkich turystycznych miejscowościach. Dobrze zwracać uwagę, żeby banknoty były nowe, w dobrym stanie i o dużych nominałach – za banknoty 100-dolarowe przelicznik jest wyższy niż za 50 itd. Oczywiście te różnice są groszowe, ale przy wymianie większych kwot mają znaczenie.

Czy w Indonezji daje się napiwki?

Nie jest to powszechne. Nieraz widziałam jak turyści próbowali zostawić napiwek w lokalnej knajpie, a kasjer/kelner i tak oddawał im nadmiar pieniędzy. W niektórych, bardzo turystycznych okolicach, są do napiwków przyzwyczajeni przez innych turystów z zachodu, ale absolutnie nie są one oczekiwane. Zdarza się, że w takich miejscach drobnym druczkiem na dole menu dopisane jest, że ceny nie zawierają podatku (10%) i obsługi (5%).

CAŁA RESZTA

Dlaczego koty w Azji mają tak krótkie ogony?

Jeśli ktoś zaczyna od „mam takie nietypowe pytanie”, na 90% wiem już, że zapyta właśnie o to ;) Nie, nikt tu kotom ogonów nie obcina, jest to uwarunkowane genetycznie i takie się już rodzą. Serio, podpytałam weterynarki swojego kota, który (na szczęście) jest mieszańcem dachowca z persem i dzięki temu drugiemu genowi ogon ma normalny :)

Azja_ogony_kotów

Jaką kartę SIM wybrać?

Najlepszy zasięg w całym kraju ma narodowy operator Telkomsel. Na ogół radzę zaopatrzyć się w kartę do internetu Simpati, taką w czerwonym opakowaniu. W miastach na Jawie często też dobrze działa 3, która jest tańsza, ale poza szlakiem/na innych wyspach może być słabo z jej zasięgiem. Cena? Od 20k za 1gb danych czy 35k za 2gb, data jej ważności od dnia aktywacji to min. miesiąc.
Podstawowa zasada, która sprawdza się wszędzie na świecie – nie kupować nic na lotnisku, bo przepłaca się mocno.

Czy przy wylocie z Indonezji nadal obowiązuje opłata wylotowa?

Od lutego 2015 r. opłaty wylotowe (oraz inne podatki) wliczone są w cenę biletu. Dotyczy to wszystkich lotnisk Indonezji. Przez tą zmianę pracę straciło mnóstwo osób – wcześniej przy każdej bramce stały nawet po 2 osoby ją inkasujące.

Jak ubierać się na Jawie?

Mieszkańcy Jawy to w ponad 85% muzułmanie i, choć mniej restrykcyjni niż ci w arabskich krajach, płci pięknej krótkie szorty i bluzki na ramiączkach/z dekoltem proponuję zarezerwować na Bali czy Lombok, a tu założyć choć T-shirt z krótkim rękawem oraz spodenki przynajmniej do kolan/długą, przewiewną spódnicę. Nie tylko nie będziemy w taki sposób sprawiać wrażenia głupiego turysty, nieświadomego gdzie się znajduje, ale również chronimy się przed komarami (te dengowe latają głównie w ciągu dnia!) i słońcem. To też kwestia własnego samopoczucia – jeśli nie przeszkadza Ci bycie obiektem zainteresowania wszystkich dookoła, możesz nawet paradować w bikini. Ja na plaży, gdzie przeważają miejscowi, w życiu bym go tu nie założyła, ale i na Jawie są plaże, na których półnagie turystki na nikim specjalnego wrażenia nie robią – np. archipelag Karimunjava.

Co zobaczyć na Jawie?

Każdy słyszał o Borobudur, Prambanan, Bromo i Ijen. Nie każdy o rajskim archipelagu Karimunjava, płaskowyżu Dieng, pięknych plażach w okolicach Yogyakarty czy Sukamade, w którym podglądać można żółwice składające jaja. Jawa pełna jest jeszcze nieodkrytych przez tłumy miejsc, żeby do nich jednak dotrzeć, nie ma co liczyć na transport publiczny, najlepiej wypożyczyć skuter lub auto z kierowcą.

Wszystko o wizach

Na ich temat stworzyłam cały długi i wyczerpujący artykuł. Jeśli po jego przestudiowaniu wciąż masz jakieś wątpliwości, proszę o zadawanie pytań w komentarzach pod tekstem :)

Jak się tu mieszka?
Na to pytanie nie da się odpowiedzieć jednym zdaniem! Polecam do poczytania 10 zalet i 15 upierdliwości związanych z życiem na Jawie. A pytających o to ile już tu mieszkam i jak to się stało, że tu trafiłam, odsyłam do tekstu „Co ja robię tu?!” :)

Nurtują Cię jeszcze jakieś pytania związane z pierwszym wyjazdem do Indonezji? Zapytaj w komentarzu, postaram się odpowiedzieć, a i inni skorzystają!

37 komentarzy do posta Indonezja – najczęstsze pytania

  1. Sebastian napisał(a):

    czesc. przylatuje na poczatku pazdziernika do dzakarty, bilet powrotny mam z bali. chce wypozyczyc na caly pobyt motocykl lub skuter. orientujesz sie moze czy sa jakies wypozyczalnie sieciowe, ktore moja swoje punkty zarowno na jawie jak i na bali?

    • Emiwdrodze napisał(a):

      Nie znam takich wypożyczalni, ci, o których słyszałam, że przejechali całą Jawę motorem (wiesz na co się porywasz w ogóle? Sami Indonezyjczycy to odradzają), kupowali motor, żeby go na końcu sprzedać.

      • Sebastian napisał(a):

        wiec urodzilo sie kolejne pytanie:) czy obcokrajowiec moze legalnie kupic motor i ile trzeba wydac zeby sie dorobic jakiegos ktory da rade przejechac ta trase?

      • Emiwdrodze napisał(a):

        A co Ty się tak upierasz, żeby wszystko legalnie? Toż to Indonezja :P Nie znam się specjalnie na motorach, zerknij sobie na indonezyjskim olx.

  2. Cichy napisał(a):

    Chciałbym spędzic noc niedaleko Borobuduru i następnego dnia jechac do Jepary(Karimunjawa). W jakimś poście z 2015 DayTrans podawało, że o 23:50 odjeżdżają z Magelangu, tylko fajnie byłoby to gdzieś sprawdzić, a maila do nich ni widu nigdzie. Masz jakieś info o tym?
    Inna sprawa ile by kosztował transport jakimś autem Borobudur-Magelang? Z góry dzięki

    • Emiwdrodze napisał(a):

      Mam ich aktualny rozkład w Jogji, ale teraz jestem w PL… Najlepiej zadzwonić jak już będziesz w Indo :) Choć tak często rozkładów nie zmieniają, więc zakładam, że ten jest aktualny.
      Z Borobudur do Mglg na bank są jakieś busiki, ale max do godz. 16-17, potem byle dostać się do głównej drogi i stamtąd jeździ coś całą dobę. Odnośnie auta to nie mam pojęcia, o taxi może być tam ciężko, ale myślę, że jak tam śpisz to hotel pomoże Ci zorganizować jakiś transport :)

  3. Dagna napisał(a):

    Hej, planujemy z chłopakiem spędzić 3 tygodnie w Indonezji. Loty mamy do/z Dżakarty, natomiast marzyłoby nam się nie Bali i Lombok a Borneo, ew. Celebes lub Sumatra.. Z tego co naczytałam się na forach największą bolączką Indonezji jest transport, promy i samoloty są odwoływane bez przerwy a ich stan pozostawia wiele do życzenia, dodatkowo traci się na to masę czasu. Czy potwierdzasz? Myślisz, że mając jedynie 3 tyg. damy radę pozwiedzać coś sensownie? I czy jest w ogóle szansa na to Borneo (i czy faktycznie warto). z góry dzięki :)

    • Emiwdrodze napisał(a):

      Potwierdzam, ale i jestem pewna, że jak dobrze podróż zaplanujecie i zostawicie sobie mały zapas na jakieś ewentualne opóźnienia to dacie radę zobaczyć coś więcej. Choć też dobrze przygotować się na niespodzianki w rodzaju wybuchu jakiegoś wulkanu=lotniska pozamykane przez kilka dni. Zdarza się to dość często. Wg mnie najrozsądniej zaplanować sobie ostatnich kilka dni pobytu na Jawie (jeśli wylatujecie z Dżakarty), wtedy w razie czego, tfu tfu, dojechać możecie już lądem. Nie wiem czy na Borneo warto, bo nigdy tam nie byłam, ale założę się, że tak :)

  4. Karolina napisał(a):

    Witam, mam pytanie czy na Lombok mozna kupic alkohol?

    • Emiwdrodze napisał(a):

      Można, tak jak we wszystkich turystycznych miejscach :) Z tego co pamiętam to w Kucie Lombok browary mieli nawet w małych sklepikach co na Jawie jest nie do pomyślenia.

  5. peregrino napisał(a):

    Dopiero teraz po powrocie przeczytałem Twoją notkę Emi Bardzo fajnie się czytało wspominając podróż po Jawie. Jeszcze raz wielkie dzięki za poradę by Dieng odwiedzić przed Jogją – raniutko i pusto na Dieng to jedno z najpięknejszych wspomnień z Indonezji .. Jeśli masz ochotę mogę coś gościnnie napisać u Ciebie o opcji Jakarta -> Purwokerto -> Wonosobo -> Dieng -> Jogja.

    Także opcja pociągiem do Probolinggo zamiast mini-busen była super. Poznałem wielu miejscowych w drodze pociagiem przez Surabaya. Nie zmęczyłem się za bardzo podczas gdy jadący mini-busem bardzo narzekali

    Następnym razem zdecydowanie wypożyczę skuter w Jogji tak jak wypożyczyłem w Ubud i dzięki temu odwiedziłem świątynie i pola ryżowe na Bali kiedy chciałem i jak chciałem. Nawet bez sieci danych można zapisać mapę Google offiline i używać do nawigacji jadąc ze słuchawkami i się nie gubić po drodze. Ale i tak dzięki ojek odwiedziłem w Jogji wiele miejsc :-)

    Pozdrawiam Was bardzo ciepło już zza Pacyfiku i trzyma kciuki za Wasze plany.

    • Emiwdrodze napisał(a):

      Czyli będzie następny raz? :)

      Jak tylko napiszesz coś o podróży do Dieng to chętnie u siebie podlinkuję, bo ja sama tej trasy inaczej niż autem nie pokonywałam.

      • peregrino napisał(a):

        Jesli tylko los i zdrowie pozwolą na pewno Jogja będzie jeszcze raz! Za następnym razem chciałbym się wdrapać na Merapi :^) i poznać nieśpiesznie inne miejsca wokół Jogjy. Kiedy to będzie kto to wie może już będę na stałe w Europie i będzie sporo bliżej niż ze Stanów .

        Napisałem notkę o Dieng w opcji Jakarta -> Purwokerto -> Wonosobo -> Dieng … jest tutaj https://peregrinopl.wordpress.com/2016/12/22/w-strone-dieng-jawa-indonezja/

        przepraszam, że piszę raczej ‚nie przewodnikowo’ :^) …
        pozdrawiam Was bardzo ciepło w Nowym Roku .. wiele dobrych fal na Nowy Rok Emi! i trzymamy kciuki za Lost Manos! :^)

      • Emiwdrodze napisał(a):

        Stanęło na Losmanos :) Dzięki za link do notki o Dieng, na pewno ktoś skorzysta, pozdrawiamy!

  6. Anita napisał(a):

    Hej… jejjuuu widze ze z Mezem mamy pecha malego..odnosnie pogody .. siedzimy wlasnie w Yogya i leje drugi dzien:/. Lekko zalamani jestesmy… mamy wszelakie plany na to miejsce a przez deszcz ciezko zrealizowac je. Emi jak myslisz wulkany Bromo i Ijen beda dostepne? Wiemy ze zwiedza sie je z samego rana gdzie jeszcze sucho jest ..

    • Emiwdrodze napisał(a):

      Leje drugi dzień? :O Chyba jesteśmy w innej Jogji, bo u mnie wczoraj zaczęło padać dopiero ok. 16 (i faktycznie już nie przestało, ale z tym trzeba się liczyć przyjeżdżając tu w listopadzie…Zresztą po 17 i tak kończy się już dzień, od wschodu słońca do rozpoczęcia deszczu jest przecież jakieś 10 godzin pięknej pogody!), a dziś jak to pisałaś to świeciło piękne słońce i dopiero po 15 lunęło, aby po godzinie się rozpogodzić, z tego co pamiętam przedwczoraj też padało raptem godzinę. Nie macie pecha, bo to normalna pogoda o tej porze roku. Wulkany jak najbardziej będą dostępne, dopiero jak naprawdę leje to może być ciężko na nie podejść, ale przy takim deszczu ciągle jest to możliwe.

  7. Magdalena Czekaj napisał(a):

    Super post. Wielu osobom napewno sie przyda. My dzieki Tobie tez wiedzielismy kilka rzeczy, ktore nawet na zaprawionych podroznikach zrobily wrazenie ( na przyklad tylko nasza karta do internetu nawet na Komodo dzialala).
    A i w lipcu padalo mimo, ze pora sucha. Na Bali jeden dzien lalo od rana do nocy. Wiec z pogoda to chyba roznie bywa….

    • Emi w drodze napisał(a):

      świetnie to słyszeć! :) Co to za „zaprawieni” podróżnicy którzy nie umieli się zorientować jaka sieć tu rządzi? :P Toż to w każdym sklepiku z sim kartami powiedzą, że tylko telkomsel.

    • Magdalena Czekaj napisał(a):

      Emi w drodze a nie wiem jaka karte mieli- my oczywiscie simpaty. Spotkalismy na rejsie na Komodo ludzi, ktorzy byli po kilka miesiecy w podrozy po Azji. Jedni zaczeli podroz po Indonezji na Sumatrze, nie wiem co im tam kto w kiosku z kartami powiedzial – wiesz jak bywa z angielskim ;-)
      Pamietasz moze moje pierwsze maile do Ciebie- czulam sie jak Janusz podroznictwa ;-) (szczegolnie jak odkrylam, ze dni w ktorych bede zaczynac wajacje przewodniki wyluczaja pod haslem ‚nie podrozowac’) a potem w duzej mierze dzieki Tobie okazalo sie, ze swietnie bylismy przygotowani do wakacji, mielismy tez troche farta i jednak dobrze na podrozy pod koniec Ramadanu wyszlismy ( mozesz kiedys umiesicic porade ‚jak nie zastac tlumu w Borobodur’;-) )

    • Emi w drodze napisał(a):

      Janusz podroznictwa <3

  8. Dominika Sidorowicz napisał(a):

    Bardzo wyczerpujący artykuł :) Z tego, co pamiętam w Indonezji bankomaty jakoś strasznie mnie nie zrujnowały…w przeciwieństwie do Indii…;)

  9. bardzo ciekawy i przydatny post.

  10. Kinga Bielejec napisał(a):

    Świetny i bardzo pomocny wpis, sama miałam dużo podobnych pytań przed wyjazdem do Indonezji ;)

  11. Monique Halman napisał(a):

    Co prawda wyjazdu nie planuję, ale fajnie poczytać :)

  12. ŁUKASZ napisał(a):

    Emi co kartami, visa czy może master? I jaki probiotyk polecasz? Pozdrawiam

    • Emiwdrodze napisał(a):

      Ja akurat korzystałam z visy, ale wątek wyżej Szymon zgłaszał problem z MC, czekam aż wypowie się ktoś, kto się lepiej orientuje :)

      Co do probiotyku, jak się rok temu interesowałam tematem to mi wyszło, że najlepszy z tych dostępnych na polskim rynku był ten: https://najlepszesuplementy.pl/pl/p/Aku-Probiotics-20mld-bakterii-z13-szczepow-AKUNA-AKU-PRO/71, ale w tej branży wszystko się tak szybko zmienia, że lepiej poczytaj sobie fora temu przeznaczone – jest ich mnóstwo.
      Dużo ludzi zachwala też amerykańskie marki Optima i Swanson, są dostępne na allegro.

    • Szymon napisał(a):

      Visa i Mastercard są równo akceptowane. Gorzej z american express. Poza tym optymalnie jest zabrać przynajmniej dwie karty (na wypadek, gdy jedna zostanie pochłonięta, zablokowana, skradziona, itp.) – najlepiej i Visa i Mastercard.

  13. Szymon napisał(a):

    Ja pamiętam, że miałem problemy z pobieraniem pieniędzy z bankomatu kartą MasterCard – do dziś zastanawiam się czy robiłem coś nie tak, czy po prostu Indonezja „woli” Visę. Wiesz może jak to w końcu jest?

    • Emiwdrodze napisał(a):

      Nie mam doświadczenia z Master Card, może ktoś inny się wypowie? :) Kiedyś miałam problem z nowozelandzką kartą, bo różne bankomaty, mimo że obsługiwały zarówno visę, jak i mastercard, nie chciały wypłacić mi kasy. Dopiero po kontakcie z bankiem okazało się, że muszę szukać bankomatów ze znaczkiem „plus”, który był z tyłu karty.

  14. Jeden z naszych lepszych wyjazdów w Lutym to Jawa, Bali, Gili i Lembongan pusto tanio piękna soczysta zieleń, na obu wulkanach słońce zero chmurki i przez cały miesiąc padało tylko kilka razy ;) (ale podobno mieliśmy szczęście);)

    • Emi w drodze napisał(a):

      Mieliście! :) Ja ostatni luty na Jawie wspominam bardzo depresyjnie, w tym roku lało już z kolei we wrześniu i na początku października, a teraz jest dość ładnie.

  15. Adam Nowak napisał(a):

    Być może denga już wkrótce przestanie być problemem:
    http://www.thejakartapost.com/news/2016/10/25/worlds-first-dengue-vaccine-now-available-in-indonesia.html
    Poza tym nie wiem czy jest jakikolwiek sens brania gotówki. Bankomatów jest pełno, a przy dobrym koncie kursy są lepsze, niż w kantorach. Z kolei indonezyjskie banki nie pobierają dodatkowych prowizji za wypłatę (w przeciwieństwie do tych w Tajlandii czy na Filipinach). Ponadto odchodzą problemy z wożeniem przy sobie dużej ilość gotówki i użeraniem się z wymianą w kantorach.

    • Emiwdrodze napisał(a):

      Piszą, że przeznaczona dla grupy wiekowej 9-16… Ciekawe czy chodzi im o jakiś program szczepień, że dla tej grupy są darmowe, czy tylko w tym wieku ona działa? Czytałam już o niej wcześniej, ale pierwsze słyszę, że dotarła już do Indonezji, dzięki za info! Poczekam do września 2017 aż ją przetestują i szczepię się koniecznie!

      Odnośnie dylematów karty vs. gotówka to już indywidualna decyzja każdego, ja z polskimi bankami nie jestem na bieżąco, nie śledzę ich oferty, ale, z tego co pamiętam sprzed paru lat kiedy się tym jeszcze interesowałam, o ile nie ma się konta walutowego to przewalutowania są złodziejskie. Może masz jakiś polecony bank, który ma kursy porównywalne do dobrych kantorów?

    • Adam Nowak napisał(a):

      Niestety według mojej najlepszej wiedzy nie istnieje konto, które przelicza bezpośrednio złotówki na rupie po kursie organizacji bez prowizji. Istnieje jednak kilka kont, które umożliwiają takie rozliczenia w dolarach amerykańskich. Wprawdzie nie płacą mi za reklamę, ale sam korzystam z t-mobile bankowe. Jedyna opłata to jednorazowe 10 zł za kartę, reszta za darmo + przeliczenia po kursie organizacji (mastercard), które są niemal zawsze lepsze od kantorów. Bez złodziejskich prowizji. Dla „egzotycznych” walut kombo kantor internetowy + t-mobile USD to najlepsza opcja jaką znam i z jakiej korzystam.

Przydał Ci się ten wpis? Najlepiej podziękujesz klikając w reklamę, to nic nie kosztuje! :)