Wiza turystyczna Schengen dla Indonezyjczyka

…i obywateli innych krajów „trzeciego świata” – m.in. Chin, Ekwadoru, Filipin czy Indii. Pomoc kogoś mieszkającego w Polsce bardzo ułatwia załatwienie sprawy. Jak to ogarnąć?

Podróżować z indonezyjskim paszportem nie jest łatwo – oprócz Azji, wszędzie tam, gdzie my wjeżdżamy bez problemu (bez wizy lub z łatwą do wyrobienia wizą), oni aplikować muszą o pozwolenie na wjazd w ambasadach. To proces bardziej skomplikowany i dłuższy niż jakakolwiek wiza, o którą jako obywatelka Polski się kiedykolwiek ubiegałam. Dlatego dzielę się z wami swoimi doświadczeniami jak to wszystko załatwić, żeby wyrobić się w czasie, bo całe przedsięwzięcie trwa nawet 2 miesiące.

Dla jasności, oto wykaz krajów, z których paszportem do Polski wjedzie się bez wizy. Wiza obowiązuje tych, których na tej liście nie ma.

Na wizie Schengen typu „C” (na pobyt do 90 dni) uzyskanej w ambasadzie danego kraju można podróżować po całej strefie Schengen, jednak powinno się spędzić większość czasu w tym właśnie kraju. Teoretycznie, bo ze względu na brak kontroli celnych na granicach w obrębie Europy nie jest to w żaden sposób kontrolowane. W przypadku gdy ciężko określić kraj, w którym pobyt będzie najdłuższy, aplikuje się o wizę w ambasadzie kraju, do którego aplikujący do Schengen wlatuje.

Formularz wizowy wypełnia się przez internet po umówieniu wizyty w ambasadzie na konkretny dzień. Dobrze mieć przygotowane wszystkie dokumenty pod ręką, bo pytania we wniosku są dość szczegółowe i czas na jego wypełnienie jest ograniczony do godziny – mimo, że wydaje się, że to mnóstwo czasu, ja musiałam wypełniać go dwa razy, bo czas upłynął gdy byłam na jednym z ostatnich pytań. Taki wniosek dla obcokrajowców dostępny jest w kilku wersjach językowych, a pracownicy działu wizowego ambasady polskiej w Dżakarcie nie mówią po polsku – dzwoniąc tam z kilkoma pytaniami musiałam rozmawiać z nimi po angielsku. Dlatego zdziwiło mnie kiedy zobaczyłam wizę w całości wypisaną po polsku:

Aby zaaplikować o wizę potrzebne są:

– (najlepiej) zaproszenie od osoby przebywającej na terenie Schengen. Zapraszającym może być osoba prywatna, firma lub organizacja. Na stronie internetowej MSZ jest informacja, że wystarczy własnoręcznie napisany list zapraszający wraz z kopią polskiego dowodu/paszportu, a oficjalne zaproszenie wydane przez Wydział Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Urzędu Wojewódzkiego dotyczy tylko wizy typu „D”, czyli takiej na pobyt powyżej 90 dni, jednak mi wszyscy dookoła mówili, że musi to być oficjalne zaproszenie od wojewody, na wszelki więc wypadek je załatwiłam. W Polsce jest to dość skomplikowane – moim rodzicom, którzy byli zapraszającymi, zabrało to trochę czasu (sprawdzali ich zdolność kredytową, umowy o pracę itd., musieli przedstawić akt własności domu i ziemi), musieli uiścić opłatę 27 zł, a na samo zaproszenie czekali prawie miesiąc, za to koleżanka Niemka mówiła, że u nich to czysta formalność i wydają je od ręki. Jeśli macie więc możliwość, aplikowanie o wizę w ambasadzie innej niż Polska jest łatwiejsze. Oryginał zaproszenia przesłać musimy aplikującemu – ja wykorzystałam do tego gości mnie odwiedzających, ale w przypadku wysyłki kurierem (Poczcie bym nie ufała, paczki priorytetowe potrafiły mi do Indonezji iść 3 miesiące) to też trochę trwa. Tutaj znajdziecie gotowy wniosek zaproszenia.

– bilet lotniczy (koniecznie powrotny)
– dowód ubezpieczenia na okres pobytu w Europie. Jako, że w Indonezji było to kosmicznie drogie (stawki rzędu 1,5 mln, czyli ponad 400 zł za 2 miesiące), kupiłam je w Polsce w Axa , które ma specjalną ofertę ubezpieczeń dla obcokrajowców – kosztuje 70 zł za miesiąc. Paru innych ubezpieczycieli też miało to w ofercie, ale u Axy zasady były dla mnie najjaśniejsze. W innych było zbyt dużo różnych opcji i niedokładne wyjaśnienia która co obejmuje. Minimalna stawka KL jaka jest do wizy wymagana to 30.000 euro.
– dwa zdjęcia paszportowe
– paszport ważny co najmniej 3 miesiące po planowanym opuszczeniu strefy Schengen i z przynajmniej dwoma pustymi stronami

– kopia strony ze zdjęciem z paszportu i ewentualnie wcześniejszej wizy Schengen

W przypadku braku zaproszenia z kraju Schengen, potrzebny jest też:

  • wyciąg z konta w banku z ostatnich 3 miesięcy potwierdzający posiadanie środków wystarczających na utrzymanie się w Europie – nie udało mi się dojść do tego, ile tych środków być musi na pobyt w Polsce, bo pani na infolinii z dżakarciej ambasady powiedziała, że „im więcej tym lepiej”… Inne kraje Schengen mają jasno ustalone takie kwoty na dzień pobytu.
  • kopia umowy o pracę
  • list od pracodawcy opisujący zakres obowiązków w pracy, miesięczne dochody i czas zatrudnienia
  • kopia karty kredytowej i jej oryginał do wglądu

Po uprzednim umówieniu wizyty w ambasadzie trzeba wybrać się do Dżakarty, żeby osobiście złożyć wniosek wizowy. Na samą wizę czeka się 7-10 dni, wliczając czas wysyłki w naszym przypadku trwało 2 tygodnie.

Wizyta w ambasadzie była bardzo krótka – obyło się bez wywiadu, Indonezyjczyk zostawił wymagane dokumenty i odciski palców i bez zbędnego gadania został odesłany do domu.

Ile to kosztuje?

Pomijając już koszty podróży do ambasady i przesyłki dokumentów, płacimy za:

  • zaproszenie w Urzędzie Wojewódzkim – 27 zł
  • ubezpieczenie podróżne – w opcji, którą ja wybrałam to 70 zł/miesiąc pobytu
  • wizę w polskiej ambasadzie – 846.000 rupii (ta opłata jest ustalona w walucie euro i przeliczana na rupie wg kursu z danego dnia. Dzieci poniżej 6 r.ż. są zwolnione z tej opłaty, a między 6-12 r.ż. płacą 494k.)

Jako, że na wizę czeka się ok. 10 dni, można też zażyczyć sobie przesłanie paszportu kurierem do domu – kosztowało to 150.000 rupii, choć pewnie cena różni się w zależności od wyspy, na którą przesyłka idzie. Strona ambasady zapewnia także, że łapówki są niedopuszczalne i każda próba jej wręczenia będzie skutkować odrzuceniem wniosku wizowego. To informacja dość istotna w Indonezji, w której za pieniądze wciąż załatwia się dużo różnych spraw.

Dla przypomnienia, do Schengen należy 25 państw:

Austria, Belgia, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Islandia, Liechtenstein, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Malta, Niemcy, Norwegia, Polska, Portugalia, Słowacja, Słowenia, Szwajcaria, Szwecja, Węgry, Włochy

Sporą dawkę informacji o wizach turystycznych Schengen znajdziecie też tu:

http://www.dzakarta.msz.gov.pl/en/consular_information/visas/visas

23 komentarzy do posta Wiza turystyczna Schengen dla Indonezyjczyka

  1. Warszawa napisał(a):

    Dodam jeszcze ,ze ustawa ktora miala ustanowic rejestracje zaproszen zamienila sie w kontrole i wydawanie zaproszen ktore przypomina papierkowo staranie sie o kredyt w bankach oczekiwanie miesiac i rozne nowe niespodzianki ! Do Indii jedziemy bez zaproszen i jestesmy mile widzani mielismy wizy bezplatne i wydawane w jeden dzien niestety zmienilo sie wszystko bo biurokracja i politycy w Polsce wprowadzaja zamordyzm i ograniczaja prawa suwerena stale ! Czy jestesmy wolni w Polsce skoro biurokrata i jakas poskrecana ustawa ktora mowila o rejestracji zaproszen zamienila sie w ich wydawanie ????

  2. Warszawa napisał(a):

    Wszystko pieknie ale nie do konca prawdziwe bo Ambasada Polski w Indiach ma nowy system internetowy i aby wypelnic aplikacje najpierw potrzebne na tej stronie jest uzyskanie nr. ktory daje termin na spotkanie z konsulem itd. bez tego nr. nic sie nie wypelni a uzyskanie tego zajmuje nieraz wiele dni bo na tydzien maja limity i tutaj zaczyna sie problem ludzi chcacych odwiedzic Polske ! Wszystko to jest jeden wielki koszmar bo dla przykladu Ambasada Indii w Warszawie wypelnienie aplikacji bez problemow paszport mozna wyslac do wizowania i zostanie wyslany spowrotem do nadawcy a Polska i jej biurokracja przechodzi i bije na glowe biurokracje Niemiec i innych panstw ! Jaki wniosek politycy i biurokracja nie chca nam pozwalac na normalne prawa jakie powinien miec suweren i wolnosci ! Wnioski o wydanie zaproszenia nasze leza przykryte zalewem ze wschodu i ich wnioskami i jestesmy we wlasnym kraju dyskryminowani bo wiele Urzedow Wojewodzkich w Polsce ma to samo okienko dla obcokrajowcow i suwerena naszego kraju ! Czy to jest kochani normalne ?????

    • Emiwdrodze napisał(a):

      Tylko że ja pisałam o aplikowaniu w Indonezji a nie Indiach, spójrz na tytuł :) W każdym razie dzięki za uzupełnienie informacji, przykro słyszeć, że w innych krajach to jeszcze bardziej utrudniają. Co do bezsensowności całego systemu, zgadzam się w całej rozciągłości. Pozdrawiam!

      • Warszawa napisał(a):

        Sprawa wyglada tak samo i takie same procedury oraz system informatyczny w Ambasadach naszego kraju i polityka wobec naszych gosci i suwerena ! Czy Indonezja czy Indie nie ma znaczenia droga zalatwiania taka sama ! Tytul widzialem a ,ze to dotyczy wszystkich naszych gosci zapraszanych ze swiata wiec opisuje jakie sa fakty i realia przy zalatwianiu czegokolwiek w tym temacie ! Ludzie starajacy sie zaprosic kogos do kraju czy z Indii,Indonezji itd. w zwiazku z niespotykana biurokracja jaka napotykaja w tym temacie u nas w kraju zalatwiaja zaproszenia w innych krajach EU gdzie jest latwiej niz w Polsce ! Samo jeszcze zaproszenie nie gwarantuje ,ze ten ktos zapraszany dostanie wize w Ambasadzie czy konsulacie w danym kraju z ktorego pochodzi bo musi spotkac sie z pracownikiem Ambasady czy tez konsulatu zostac wypytany na okolicznos przyjazdu do Polski przy tym pobiora mu odciski palcow i zadecyduja czy otrzyma wize i na ile ! Zalatwialem pare takich spraw i wiem jaki to koszmar dla ludzi z innych panstw ! Polecam ten tekst poczytac , pozdrawiam

        http://kontakt24.tvn24.pl/jak-nie-zaprosic-przyjaciela-z-indii-do-polski-czyli-jak-sobie-narobic-obciachu-na-pol-swiata,304051,ugc

      • Emiwdrodze napisał(a):

        Jednak najwyraźniej nie tak samo, bo w Indonezji było to, porównując z tym co piszesz, sporo prostsze.

  3. Elżbieta napisał(a):

    Niestety to bardzo skomplikowany proces :( Mam nadzieję, że będzie to udany czas w Polsce !

  4. margolencja napisał(a):

    Cześć:) Mam odwrotne pytanie …Jak można zdobyć wizę na stały pobyt w Indonezji? Mamy tam przyjaciela i chcemy na jego ziemi wybudować dom:) PozdrawiaM

  5. Pola Henderson napisał(a):

    „Polandia” – zawsze mnie ciekawi, jak w innych jezykach mowia na nasz kraj. :)

  6. Emilia Wk napisał(a):

    Kiedyś kolega, Australijczyk zapytał nas, czy w ogóle mamy jakiekolwiek pojęcie, jak wygląda prawo wizowe dla obcokrajowców chcących przyjechać do Polski. Pytanie ogólne, bo nie sprecyzował, w jakim celu przyjechać – osiedlić się, czy tylko odwiedzić, ale co się okazało? Że nikt z obecnych pojęcia zielonego nie miał… Będę pamiętała o Twoim poście, jeżeli ktoś z moich multi kulti znajomych zapyta mnie o wizę turystyczną :)

    • Emi w drodze napisał(a):

      Australijczycy to na pewno bez problemu, ale ci z paszportami z biedniejszych krajów trochę się muszą natrudzić. Nie chcę nawet myśleć jak u nas obcokrajowcom szuka się pracy…

  7. Tomasz Gajewski napisał(a):

    Pracownicy mówią również po polsku, wystarczy poprosić o taką osobę :) Odpisują również na maile w języku polskim :)

    • Emi w drodze napisał(a):

      Następnym razem poproszę ;) Nie żeby to był dla mnie problem, po prostu zaskoczyło mnie, że dzwoniąc do swojej ambasady nie jestem rozumiana. Może przydałby się system cyferkowy „aby rozmawiać po polsku wciśnij 0”? Dlatego też maila potem napisałam po ang i kolejne zaskoczenie było jak odpowiedź po polsku przyszła.

  8. Aga Bk napisał(a):

    Oj wiem cos o tym… skomplikowane i nie ma pewnosci, czy ta wiza bedzie… dlatego, jesli jest jakas mozliwosc to biznesowa pewniejsza. Pozdrawiam :) fajnie, ze Wam sie udalo, a jak podoba sie Polska?

  9. Jacek Matuszczak napisał(a):

    całkiem niedawno przed wejściem do Unii przechodziliśmy to samo :-)

    • Emi w drodze napisał(a):

      Dobrze, że tych czasów nie pamiętam :P

    • Warszawa napisał(a):

      Przed wejsciem do EU wize do Indii mielismy za darmo i w jeden dzien a po wejsciu juz nie a wiec nie wszedzie byly problemy Dania jeszcze za PRLu wydawala wizy dla nas bez problemy i bez zaproszen !

Przydał Ci się ten wpis? Najlepiej podziękujesz klikając w reklamę, to nic nie kosztuje! :)