Scoot na trasie Europa (Berlin lub Ateny) – Singapur

Scootem leciałam już kilka razy, do tej pory jednak tylko po Azji. Bezpośredni lot na trasie Ateny-Singapur był pierwszym dłuższym, międzykontynentalnym. Oto moja relacja z podróży tymi tanimi singapurskimi liniami – ubogą wersją Dreamlinera na tak długiej trasie.

Na pokładzie Scoota leciałam na początku stycznia tego roku, dostępna wtedy była tylko nie tak dawno otwarta trasa Ateny-Singapur. Postanowiłam powrót do Azji połączyć z krótkim zwiedzaniem Aten, bo loty do Grecji z Berlina (najbliższe mi większe lotnisko, ale z polskich miast też dolecieć tam można za grosze) też były wtedy śmiesznie tanie. Od czerwca tego roku Scoot uruchamia jednak loty na nowej trasie Berlin-Singapur, jeszcze dogodniejszej dla lecących z Polski do Indonezji np.

Dreamliner linii Scoot, foto ze strony airlineratings.com

Wnętrze samolotów, komfort podróży

Przekraczając próg samolotu Scoota uwierzyć własnym oczom nie mogłam. Po dobrym doświadczeniu z wygodnymi siedzeniami i zagłówkami w Dreamlinerze Norwegiana, tym razem wybrałam sobie miejsce w przejściu, bo stwierdziłam, że tak wygodnie mi się w tamtym samolocie dzięki ruchomym zagłówkom spało, że zrezygnuję ze swojego zwyczaju wybierania miejsca przy oknie. A tu niespodzianka: siedzenia wcale nie wygodniejsze niż u Ryana czy Wizzaira, nie ma też ekranów rozrywki – choć dostęp do nich można sobie oczywiście…kupić. Za 11 S$ (dolarów singapurskich).

Dopłacać też trzeba za możliwość ładowania telefonu – wprawdzie przy każdym fotelu są wtyczki USB, ale nieaktywne do momentu uiszczenia za nie opłaty. Scoot, w porównaniu do swojego skandynawskiego konkurenta, wypada w tej kategorii naprawdę słabo.

Najwyraźniej Dreamliner Dreamlinerowi nie równy… Niestety ten jest dużo uboższą jego wersją :(

Dość nachalnie reklamują za to wolne miejsca w biz klasie – kto chce, może się tam przenieść i wyciągnąć wygodniej nogi. Jedyne 200 S$. Reklamują to już w spamerskich mailach, które dostaję od nich regularnie przed wylotem.

Oczywiście, jak to w tanich liniach, nie ma co liczyć na podusię, kocyk czy zestaw skarpet :P

Obsługa

Singapurskie stewardesy (jedna z nich ma na imie Shakira) bardzo porządnie podchodzą do swojej roboty – za każdym razem, kiedy wlatujemy w turbulencje, a jest ich po drodze sporo, chodzą po całym pokładzie i krzyczą przejęte, żeby zapinać pasy – z taki zaangażowaniem się jeszcze w żadnych liniach nie spotkałam. Same też siadają na swoich miejscach i siedzą grzecznie, z pokerową twarzą, oplecione szelkami.

Jedyne moje do nich zastrzeżenie jest takie, że gdy płacę kartą, stewardesa bierze ją ze sobą na zaplecze bez żadnego uprzedzenia. Jako, że to firma singapurska, ufam, że karty nie skopiuje, ale jednak nie podoba mi się to.

Większe zastrzeżenia mam do współpasażerów – bo Grecy to raczej gorącokrwiści ludzie. Na pokładzie wybucha awantura, bo jakaś pani zagradza panu przejście do toalety – i włącza się w nią kilku pasażerów siedzących obok. Uspokajają się dopiero po interwencji załogi. Janusze są wszędzie na świecie…;)

Jedzenie

Przy rezerwacji przez internet można wykupić ciepły posiłek za >16 S$, ale i tak jest to tylko jedno danie i napój, jak ma się ochotę na więcej (a lot trwa 10:45 h), trzeba dopłacać dalej.

Jeszcze przed boardingiem na lotnisku, a potem już na pokładzie samolotu przed startem przypominają o tym, że na pokładzie nie wolno konsumować własnego jedzenia/picia – oczywiście wiele osób, w tym ja, ma to gdzieś. Bez problemu, nie kryjąc się z tym specjalnie, pałaszuję zabrane ze sobą jedzenie i piję wodę z butelek, które na lotniska zawsze przynoszę ze sobą puste, aby napełnić je za kontrolą bezpieczeństwa (teraz już ogromna większość dużych lotnisk oferuje dystrybutory wody pitnej). Żeby nie było, robię to nie z cebulackiego przyoszczędzenia kilku złotych, a z chęci ograniczenia niepotrzebnej produkcji plastiku. Na pokładzie leci całe mnóstwo Azjatów, a to oznacza, że zupki instant idą w ruch i zapach roznosi się po całym pokładzie. Całkiem smaczne kluchy, opisywane jako takie bez glutaminianu sodu, polepszaczy i barwników, kosztują 5 S$, wszyscy je jedzą, jem i ja. Do zupki, co dla mnie nowe, za dwa dolce dodać można instant jajko :O

Podobało mi się jak dyskretnie była rozwiązana kwestia zamawiania jedzenia w Norwegianie – kto chciał, wybierał produkt na ekranie i od razu płacił kartą, a stewardzi przynosi mu to prosto do fotela, nie przeszkadzając innym. W Scoocie niestety panuje atmosfera jak na bazarze, czy też w Ryanairze – loterii wprawdzie nie sprzedają, ale wszystko inne już tak, chodząc wciąż wte i wewte z wózkami i nawołując. Jak na tak długą trasę jest to jednak mocno wkurzające.

8 S$ only

pokładowe menu

no to po zupce i już lądujemy na bezsprzecznie najlepszym lotnisku Azji

No to warto czy nie?

Wciąż uważam, że warto przemęczyć się w samolocie tych kilkanaście godzin jeśli pozwoli to nam zaoszczędzić kilkaset zł, które w Azji wystarczą na kilka dni podróży, a na dodatek nie trzeba się przesiadać ani w arabskich, ani w żadnych innych, krajach – wsiadając do samolotu w Europie wysiadamy z niego od razu w Azji, i to lecąc Dreamlinerem, który redukuje jetlaga i zmęczenie podróżą. Pakowanie się w bagaż podręczny też nie jest dla mnie od niedawna żadnym problemem, a już na pewno nie w drodze na dwutygodniowe wakacje. Dla tych, którzy nie wyobrażają sobie zapakowania się w mały plecak, a na wczasy latają z walizką, lepsze są oczywiście tradycyjne linie lotnicze.

Moim zdaniem warto choć w jedną stronę w drodze do/z Indonezji zahaczyć o Singapur, jeśli wcześniej w nim nie byliście. Raz, że miasto robi spore wrażenie (tu kilka moich wpisów na jego temat), a dwa, że samo lotnisko jest tak niesamowicie wyposażone, że warte jest kilkugodzinnego eksplorowania. Dla lecących do Indonezji kolejny plus jest taki, że z Singapuru można wsiąść w samolot bezpośrednio na Bali czy do Yogyakarty, omijając okropną Dżakartę,

Niewątpliwym plusem tanich linii takich jak Scoot czy Norwegian jest też to, że opłacalny jest zakup biletu w tylko jedną stronę – to ważne dla planujących dłuższą podróż. W regularnych liniach bilet w jedną stronę kosztuje prawie tyle samo co powrotny.

Mając do wyboru równie tanie bilety na Scoota czy Norwegiana, zdecydowanie wybrałabym jednak te drugie, skandynawskie linie. Komfort podróży na pokładzie ich Dreamlinera, przy podobnej cenie, był o niebo lepszy.

10 komentarzy do posta Scoot na trasie Europa (Berlin lub Ateny) – Singapur

  1. AniaSS napisał(a):

    Hej Emi, dzięki za świetny informujący wpis. Lecę z chłopakiem trasą Berlin – Singapur -Bali Scootem i zabieramy tylko bagaże podręczne. Rozumiem że 7 kg jest przepisowe z lekką nadwyżką która raczej nie wadzi. A jeśli chodzi o wymiary? Jakie powinny być? Czy lepiej plecak czy walizkę? No i aparat fotograficzny.. osobna walizeczka mała bo dość profesjonalny rozumiem że może być traktowany jako męska torebka?? ;) komputer pewnie już odpada..? Dzięki Emi

    • Emiwdrodze napisał(a):

      Po wymiary to zajrzyj na stronę przewoźnika :) Laptopa to na ogół biorę oddzielnie, bo i tak przy kontroli bezpieczeństwa każą go z plecaka wyciągać. A na pytanie czy lepiej plecak czy walizkę to Ci nie odpowiem, to już indywidualna sprawa… Pozdr!

  2. AgA napisał(a):

    Mam pytanie odnośnie bagażu podręcznego na trasach Bangkok – Singapur – Bali.
    Czy oprócz bagażu podręcznego o wadze 7 kg i określonych wymiarach można wziąć plecak (nie za duży) lub torebkę?
    Nigdzie nie mogę znaleźć takich informacji.

    • Emiwdrodze napisał(a):

      Torebkę mam zawsze oprócz większego (i na ogół przekraczającego 7 kg, nikt tego nie sprawdza) bagażu i jeszcze nigdy w żadnych liniach nie było z tym problemu. Z plecakiem jednak już bym uważała, mogą to wziąć jako już dwa bagaże.

  3. karolina napisał(a):

    hej, miałaś ze sobą bagaż podręczny? Bo ja z takim mam zamiar leciec na 3 tyg, moj plecach jest trochę większy niz podane wymiary i wazyc tez moze z 2 kg wiecej. Czy przestrzegaja surowo tych wymiarów itd?

  4. Powroty napisał(a):

    Dreamliner LOTu podobno też mało wygodny.

  5. Ana napisał(a):

    super wpis uwielbiam tutaj wracać:)

Przydał Ci się ten wpis? Najlepiej podziękujesz klikając w reklamę :)

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.