Tag Archives: Jawa

Berlin Azji, czyli sztuka uliczna w Yogyakarcie – cz. II

Prawdopodobnie najbardziej kolorowe miasto archipelagu, nazywane duszą Jawy i południowowschodnioazjatycką stolicą sztuki – Jogja. Jej ulice pełne są street artu lokalnych i światowej sławy międzynarodowych artystów – wielu przyjeżdża tu na kilkumiesięczne rezydencje artystyczne, aby rozwijać swoje talenty.

Yogyakarta – mini przewodnik

Jogja to nie tylko Borobudur i Prambanan! Jak spędzić jeden, dwa czy więcej dni w mieście? Punkty „obowiązkowe do odhaczenia” i takie, które turyści pomijają, ale wg mnie są warte uwagi. Miejsca, na które szkoda czasu, najczęstsze oszustwa plus to, co tygryski lubią najbardziej – jedzenie!

Więc chodź, pomaluj mój świat: sztuka uliczna w Yogyakarcie – cz. I

W Jogji, kulturalnej stolicy Indonezji, gdzie sztuka tradycyjna przeplata się z nowoczesną, i która jest domem dla wielu artystów różnej maści, również na ulicach znajdziemy mnóstwo artystycznych wstawek. Obok malezyjskiego Georgetown (w którym poza muralami wcale nie ma tak wiele sztuki) to Yogyakarta zwana jest azjatycką stolicą street artu.

W oparach siarki – Ijen

Kolejna już wspinaczka pod osłoną nocy. Podróżując po Jawie ciężko się wysypiać! Warto jednak znów zarwać nockę, aby w kłębach dymu wydostającego się z głębi Ziemi podziwiać niebieskie płomienie, a potem wschód słońca nad jeziorem siarkowym.

Noc, ocean i żółwie jaja

Jawa to nie tylko świątynie i wulkany. Są tu przepiękne plaże, na które mało który turysta dociera. Jedną z nich, na wschodzie wyspy, upodobały sobie żółwice, które składają tu jaja KAŻDEJ nocy roku! Oprócz tej i kilku innych naprawdę zachwycających plaż odkryłam tu chyba najbardziej zadbaną i czystą wioskę jaką Indonezja widziała :)

Wulkan Bromo + jak tam dotrzeć

Wznoszący się majestatycznie na równinie Parku Narodowego Bromo-Semeru-Tengger, dymiący niemal bez przerwy wulkan to bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miejsc Indonezji. A że na dodatek leży na środku jej najbardziej zatłoczonej wyspy, nie ma się co dziwić, że okolica jest pełna turystów. ALE, i ten widok można mieć prawie na wyłączność! Jak tam dojechać i uniknąć tłumu lokalnych wycieczkowiczów?

Krajobraz po wybuchu wulkanu

Prawie każdy odwiedzający Indonezję wspina się na jakiś wulkan. Bromo, Agung, Rinjani czy w końcu Merapi. A mieliście kiedyś okazję zobaczyć, jak przygnębiająco wygląda wioska zniszczona przez jego wybuch? Na mnie wymarła osada w pobliżu Kaliurang zrobiła o wiele większe wrażenie niż włoskie Pompeje, głównie dlatego, że to bardzo świeża historia i ubarwiona lokalnymi wierzeniami. A na dokładkę trochę zdjęć z Yogyakarty przykrytej wulkanicznym pyłem po wybuchu Kelud w lutym tego roku.

Siostra malarii – denga

Byliście u lekarza medycyny tropikalnej przed pierwszym wyjazdem w tropiki? Jeśli tak, na pewno próbował was przekonać do zrobienia zapasu tabletek przeciw malarii, ale czy wspomniał choć słówko o dendze? Ryzyko zachorowania na nią w Azji czy Ameryce Pd jest o wiele większe niż na malarię. Co to za wstrętna choroba i jak jej uniknąć?

Moja Dżogdża

Odkąd pierwszy raz postawiłam stopę na azjatyckiej ziemi, myślałam o tym, jakby to zrobić, żeby tu choć chwilę pomieszkać, a nie tylko być turystką. W końcu się udało. W miejscu dość przypadkowym. Proszę państwa, oto mój sen na Jawie, tej indonezyjskiej :) To już pół roku!