Tag Archives: NZ północna wyspa

Windy Welly, cieśnina Cooka i foki

Ostatni postój na północnej wyspie to nowozelandzka stolica. Potem przeprawiamy się do Picton i pędzimy w kierunku Mt. Cook, gdzie czeka na nas praca. Po drodze zachwycamy się krajobrazami, które faktycznie prawie od samego wyjazdu z promu są nieporównywalnie piękniejsze niż te na północy (ah, te Alpy Południowe!) i przypadkiem trafiamy na wylegujące się na słońcu foki!

Kraina, w której zaległy cienie

Fanką Tolkiena nie jestem i gdyby nie te 20 km przebyte przez Park Narodowy Tongariro, pojęcia bym nie miała, co to Mordor. Ale słysząc na okrągło skojarzenia z Władcą Pierścieni trudno było dać temu wpisowi inny tytuł ;)

Tongariro Alpine Crossing to taki długi spacer z najpiękniejszymi widokami, jakie północna wyspa NZ ma do zaoferowania. I trzy aktywne wulkany naraz!

Bulgoczące błotka i śmierdzące gejzery

Mówią, że Rotorua, zwana stolicą zjawisk geotermalnych, jest tak turystyczna i przez to zatłoczona i droga, że nie ma co tam w ogóle jechać. Czy się zgadzam? Absolutnie NIE! To jedno z dwóch moich ulubionych miejsc na północnej wyspie. Oto dlaczego i jak za te wszystkie atrakcje nie zapłacić ani grosza.

Auckland w kilka godzin

Największe miasto Nowej Zelandii to tak naprawdę mała mieścina. Może i powierzchnię ma sporą, ale już kawałek drogi od centrum ulice świecą pustkami. Te kilka godzin zajęło mi pobieżne zwiedzenie centrum, a w mieście spędziłam całe 2 dni.