Klikając w reklamę dorzucasz się do moich podróży, dzięki! :)

Prambanan – miniatura Angkor Wat?

Największy kompleks świątyń hinduistycznych w Indonezji i drugi pod względem wielkości w całej Azji, datowany na IX w i wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Często porównywany do kambodżańskiego Angkor Wat. Jedna z największych atrakcji Yogyakarty.

Większość turystów przybywa do Jogji głównie po to, aby “odhaczyć” oba znane kompleksy świątyń, Borobudur i Prambanan właśnie.

Zobacz na co jeszcze warto poświęcić czas w okolicy Jogji

Indonezyjczycy uwielbiają napisy jako tło do selfie

Prambanan powstał zanim na Jawę dotarł islam, a panowały tu dwie główne religie – hinduizm i buddyzm.

Niedługo po ukończeniu budowy świątynie zostały opuszczone na skutek wybuchu pobliskiego wulkanu Merapi. Zapomniane, przez setki lat ukrywały się w dżungli, aż do XVIII wieku, kiedy zostały odkryte przez Brytyjczyków kolonizujących Indonezję na chwilę przed nadejściem Holendrów.

Główna część kompleksu to trzy duże świątynie poświęcone trójcy hinduskich bóstw: Śiwie (niszczycielowi), Wisznu (opiekunowi) i Brahmie (stwórcy), których posągi znajdują się wewnątrz.

Kilkakrotnie, a ostatnio w maju 2006 roku świątynie cierpiały podczas trzęsień ziemi i opadów żrącego popiołu wulkanicznego. Część z nich została odbudowana, ale sporo kamieni nadal jest rozrzuconych po okolicy, a część posągów została rozkradziona. Kiedyś świątyń było ponad 200, do dziś zachowało się raptem kilkanaście.

Imponujący jest sposób budowy świątyń – powstały z bloków wulkanicznych skał bez użycia żadnego spoiwa. Gdy Europejczycy zabrali się za ich odbudowę łącząc kamienie cementem, narobiło to tylko więcej szkód w następujących trzęsieniach ziemi.

tak świątynie prezentują się z daleka

Schody prowadzące do świątyń są strome – dostęp do królestwa bogów nie może być przecież zbyt łatwy; po prawej: figurka Ganeshy, syna Śiwy, ponoć dotknięcie jego trąby, a potem własnego czoła zwiększa naszą kreatywność. Ja tam dotykania żadnej części zabytków nie polecam ;)

płaskorzeźby przedstawiające historię Ramayany, czyli staroindyjskiego eposu

  

Spod głównych świątyń do bardziej odległej buddyjskiej Candi Sewu dostać można się 10minutowym spacerem, kursuje tam też darmowa kolejka, jednak trzeba czekać aż uzbiera się 10 chętnych osób, co czasem trochę trwa. Alternatywnie możemy wybrać prywatną ciuchajkę za 20 k/os. lub wypożyczyć papamobile za 200 k/max. 6 osób.

Mówi się, że jeśli ktoś wcześniej widział Angkor w Kambodży, to na pewno mu się Prambanan nie spodoba, ale warto dać mu szansę – ma to jeszcze więcej sensu jeśli zwiedzamy z przewodnikiem, który poopowiada różne ciekawostki rozbudzające fantazję. Przeciekawie jest wyobrażać sobie jak wyglądała Jawa zanim w XII w. dotarli tu muzułmańscy kupcy ze swoją ekspansywną religią.

Na temat powstania świątyni Sewu krąży legenda o księciu Bondowoso, nieszczęśliwie zakochanym w księżniczce Rarze Jonggrang, córce króla Boko. Księżniczka odrzuciła jego oświadczyny, ten jednak nie ustępował w staraniach, w końcu więc postawiła mu warunek: wyjdzie za niego jeśli książę ukończy budowę 1000 świątyń w ciągu jednej nocy.

Książę zebrał swoje ponadnaturalne siły i udało mu się wznieść 999 świątyń. Kiedy już pracował nad ostatnią, zdziwiona księżniczka zaczęła kombinować jakby tu utrudnić mu ukończenie zadania. Zarządziła, że kobiety z okolicznej wioski mają zacząć dzień wcześniej niż zwykle oraz rozpalić ognisko na wschód od świątyń, co miało sprawić wrażenie jakby słońce już wzeszło. Koguty, ogłupione blaskiem ognia i odgłosami porannych rytuałów w wiosce, zaczęły piać. W złości książę Bondowoso zamienił księżniczkę w kamień, który jak się mówi, jest podstawą dzisiejszej świątyni Sewu. “Sewu” po jawajsku znaczy “tysiąc”.

Candi Sewu, nieco oddalona część kompleksu

Podobnie jak i w Borobudur, tak i tu turyści są dla niektórych większą atrakcją niż sama świątynia. Zjeżdżają tu wycieczki szkolne z różnych wiosek na Jawie, w których nigdy nie widzieli turystów z Zachodu. Dzieciaki podbiegają z komórką w ręku krzycząc “selfie mister!”, inne chcą przeprowadzić wywiad, czytając pytania z kartki: jak się masz? jak się nazywasz? skąd jesteś? w ramach odrabiania zadania domowego z angielskiego.

 

Jak dostać się do Prambanan z Yogyakarty?

Prambanan leży zaledwie kilkanaście km na północny wschód od centrum Yogyakarty i kilka km od starego lotniska, Adisucipto.

Skuterem

Dojazd w obie strony: 70 k (wynajęcie skutera) + 20 k za pełen bak benzyny, za 1-2 os.

Transportem publicznym

autobusem TransJogja z Malioboro lub okolicy Prawirotaman: 3,5 k

ostatni autobus spod świątyni w stronę miasta odjeżdża przed 21, dojazd zajmuje 40-60 min.

Dojazd w obie strony: 7 k (czyli 2 złote!) za osobę

Z wycieczką z Yogyakarty

Wycieczkę można połączyć ze wschodem słońca w Borobudur lub dodać do niej śniadanie/lunch/balet Ramayana – wtedy cena oczywiście odpowiednio wzrasta. Większość agencji oferuje odjazdy z miasta wcześnie rano (przed 4 na wschód słońca) oraz popołudniu – ok. 14. Busik odbiera spod drzwi hoteli i tam na końcu odstawia, w jedną stronę z południa miasta jedzie ok. półtorej godziny.

Współpracuję ze sprawdzoną agencją organizującą przejazdy do świątyń (Prambanan, Borobudur), inne atrakcyjne wycieczki po okolicy, a także przejazdy pod wulkany Bromo i Ijen z odstawką na Bali. Rezerwując wycieczki u mnie płacisz tyle samo co w agencji, a ja dostaję niewielką prowizję – i wszyscy są zadowoleni ;) Zainteresowany? Skontaktuj się ze mną mailowo, chętnie pomogę w wyborze!

Dojazd w obie strony: od 90-125 k za osobę

Prywatnym autem z kierowcą

Auto na 6 h wycieczkę do Prambanan i pobliskich świątyń: 450 k za 1-4 os.

Borobudur w połączeniu z Prambanan  w 10 h: 600 k za auto dla 1-4 os. i 1 mln za minibusa (max. 10 os.)

W cenie jest już benzyna i opłaty parkingowe.

Chętnie polecę sprawdzonych kierowców dobrze mówiących po angielsku i pomogę w kompleksowej organizacji podróży po okolicach Yogyakarty. Zainteresowanych proszę o kontakt mailowy.

Pakiety transport+przewodnik (tylko anglo- lub dodatkowo polskojęzyczny)/transport dla większych grup

Skontaktuj się ze mną na priv, a pomogę wycenić nietypowe zapytania – przejazdy dla grup od 5 do 50, lokalnych przewodników, polskojęzycznego pilota.

 

Kiedy jechać do Prambanan? Czy warto obejrzeć tam zachód słońca?

Zwiedzanie Prambanan najlepiej zaplanować na poranek lub popołudnie – bo w środku dnia jest tam skwar i ciężko o skrawek cienia. Przy dobrej pogodzie ze świątyni zobaczymy wulkan Merapi – na co większa szansa jest rano. Dla miłośników fotografii polecam spędzenie tam złotej godziny przed zachodem słońca oraz (w porze suchej od maja do października) pozostanie na przedstawienie Ramayana, które odbywa się w otwartym teatrze z oświetlonymi świątyniami w tle. Od czasu do czasu w tym amfiteatrze organizowane są też festiwale jazzowe czy inne koncerty.

Inne praktyczne wskazówki:

  • Godziny otwarcia świątyni: 6 – 17.
  • Bilet wstępu jest drogi, cena wzrastała już kilkukrotnie w ciągu kilku ostatnich lat i wynosi teraz 25$ płatne w lokalnej walucie – w zależności od aktualnego kursu. Studenci i dzieci płacą 15$, nie zapomnijcie więc zabrać ze sobą legitki! Można też kupić bilet combo obejmujący wstęp do świątyni Borobudur i Prambanan (40$) oraz inne pakiety. Więcej w zakładce koszty podróży po Indonezji.
  • Na miejscu bez problemu znajdziesz przewodnika chętnego oprowadzić po świątyni. To koszt 75-150 k za godzinę. Niektórzy przewodnicy ustalają minimum 2 godzin. Czasem trafiają się też nastolatki ćwiczące swój angielski, które za bitą godzinę gadania nie chcą żadnych pieniędzy – chcąc oszczędzić wypatrujcie więc dziewczyn (najczęściej) w chustach ;)
  • Na terenie świątyń w porze suchej (oficjalnie od maja do października) wieczorami odbywa się przestawienie baletu Ramayana. Tu rozkład, warto zwrócić uwagę, że tylko w niektóre dni odgrywana jest pełna wersja baletu, w inne dni tylko poszczególne epizody.
  • Im więcej skóry odsłaniamy, tym większą atrakcją tu będziemy. Paniom radzę zakryć ramiona, dekolty i kolana, tak samo zresztą jak i wszędzie indziej na Jawie.
  • dookoła Prambanan znajdziemy sporo mniejszych świątynek w tym samym stylu, choć nie tak imponujących. Moje ulubione to np. Candi Ijo czy Plaosan. Aby je odwiedzić, jedynym rozwiązaniem jest wypożyczenie motoru lub auta z kierowcą. Mniej popularnym celem wycieczek jest pałac królewski Ratu Boko, położony na wzgórzu. Można tam (oczywiście za odpowiednio wysoką opłatą) zjeść kolację z widokiem na Merapi (przy odrobinie szczęścia do bezchmurnej pogody).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.