PIERWSZY RAZ NA BLOGU I W INDONEZJI?

Zacznij od lektury tego tekstu!

U STÓP ALP POŁUDNIOWYCH

Ah, ta Nowa Zelandia!

KRÓLESTWO SIKHÓW

Jeśli miałabym wskazać kilka miejsc na mapie Indii, do których chciałabym wrócić, to byłoby na szczycie listy! Kim są Sikhowie i dlaczego jest u nich tak fajnie?

 

Jepara – w cieniu Karimunjawy

Jeśli dotrzecie do Jepary w czwartek lub niedzielę, kiedy łódki na Karimunjawę nie odpływają, odwiedźcie Wieśka mieszkającego przy pobliskiej plaży Bondo. Może spodoba wam się na tyle, że zmienicie plany i zostaniecie dłużej? :)

Karimunjawa – perełka Jawy

Długo wahałam się czy pisać o tym raju na blogu. Bo są takie miejsca, które chciałoby się zachować tylko dla siebie. Ale że turystyka rozwija się tu w tempie szybszym niż bym sobie tego życzyła, już czas, żeby Karimunjawa przygotowała się na łatkę „Bali ileśtam lat temu”.

Bukit Lawang – najłatwiej dostępny kawałek dżungli

Po drugiej stronie parku narodowego Gunung Leuser niż moje ulubione Ketambe znajduje się najpopularniejsze miejsce do rozpoczęcia trekkingów w sumatrzańskiej dżungli, ze względu na sporą popularność wśród turystów zwane też niechlubnie „Khao San w dżungli”.

Jezioro Toba – Mazury dla ciepłolubnych

Samosir, największa na świecie wyspa na wyspie, oferuje wakacje nad wodą, z kajakami i przejażdżkami rowerowymi po okolicy. Brzmi znajomo? No, tylko że te palmy trochę nie pasują ;) Dodajcie do tego fascynującą kulturę Bataków – tańce, śpiewy, lokalny bimber, dania z wieprza i już w ogóle zapomnieć można, że jest się w Indonezji!

Ketambe – dżungla i orangutany

Ketambe to senna wioska w regionie Aceh Tenggara, baza wypadowa do trekkingów do dżungli w poszukiwaniu orangutanów i innych cudów natury. Moim gwoździem programu nie były jednak orangutany, a gigantyczne prastare drzewa, gorące źródła, cisza, brak zasięgu… Okolica Ketambe skradła moje serce na tyle, że utknęłam w niej na miesiąc. To idealna alternatywa dla przeładowanego turystami Bukit Lawang.

Hong Kongu wschodnie oblicze

Niewiele jest miejsc na świecie gdzie Wschód miesza się z Zachodem tak perfekcyjnie jak tu. Dziś o tej tradycyjnej, chińskiej twarzy Hong Kongu. Żadna to też niespodzianka, że wpis ten w dużej mierze będzie o jedzeniu – bo to jeden z głównych gwoździ programu wizyty tu, w końcu mają tu ponad 60 restauracji z gwiazdką Michelin, i to niektóre z nich naprawdę przystępne cenowo!

Surabaja – brama do Bromo

Co zobaczyć w drugim pod względem wielkości mieście Indonezji? Oraz to, co pewnie bardziej Was interesuje – jak dostać się stamtąd pod Bromo?

Scoot na trasie Europa (Berlin lub Ateny) – Singapur

Scootem leciałam już kilka razy, do tej pory jednak tylko po Azji. Bezpośredni lot na trasie Ateny-Singapur był pierwszym dłuższym, międzykontynentalnym. Oto moja relacja z podróży tymi tanimi singapurskimi liniami – ubogą wersją Dreamlinera na tak długiej trasie.

Przesiadka w Atenach – stolica Grecji w jeden dzień

W internecie pełno jest artykułów typu „Ateny w weekend”, a na dodatek ja lubię podróżować powoli, bałam się więc, że jeden w nich dzień zostawi mnie tylko z niedosytem. Okazało się jednak, że to wystarczyło, żeby zasmakować sporo greckiego klimatu! O stolicę Grecji zahaczyłam w drodze z Berlina do Singapuru.

Ayutthaya – pod znakiem świątyń

Mając kilka ostatnich dni w Tajlandii wymyśliłam sobie, że znajdę jakieś spokojne miejsce do poczilowania w bliskiej okolicy Bangkoku. To dopiero wyzwanie! Padło na Ayutthaję, nie wiedzieć czemu. I wtedy w Lonely Planet (któremu z zasady do końca nie wierzę) przeczytałam, że „Ayutthaya nie jest tak spokojna, jaką ją sobie wyobrażasz”. Czy więc warto spędzić tam więcej niż tylko kilka godzin jak większość turystów?