Tag Archives: granica

Ha Noi – wyżej, zimniej, …mniej przyjaźnie?

Inni turyści napotkani po drodze zgodnie mówili, że w północnym Wietnamie ludzie są bardziej wredni (czy to w ogóle możliwe?), dlatego tu jeszcze uważniej niż zwykle przeliczam resztę, która mi wydają, kiedy za coś płacę. W innych miejscach często zdarzało się, że niby przypadkiem wydawali mi za mało (i to nieraz całkiem spore kwoty), a tu w ciągu trzech dni ani razu nikt nie próbował mnie oszukać! Może po prostu miałam szczęście? W Hanoi spotkałam naprawdę życzliwych ludzi.

Łódki mają oczy

Ufff, wiza jest, choc nie chce nawet podliczac, ile kasy i czasu zmarnowalam, zeby dostac ten glupi stempelek w paszporcie. Co najmniej 20h nadprogramowych godzin w autobusach. Musiałam też cofnąć się z Sajgonu z powrotem na granicę z Kambodżą, ale po drodze zatrzymałam się na kilka dni w delcie Mekongu :)

Wietnam wzywa

Dzisiaj będzie bez zdjęć, tylko krótki komunikat- żyję ;)

Przez ostatnie kilka dni nie miałam dostępu do internetu, ba- prądu, a bywało też, że i bieżącej wody, dziś wreszcie rozkoszuję się moim prywatnym pokojem z własną łazienką. Po problemach na granicy szczęśliwie dotarłam do Wietnamu!