Spakowana we 'wstydzę-się-przyznać-ile’, ale więcej niż te planowane 8 kg, kilka dni temu wyruszyłam. Na początek do Warszawy, żeby pożegnać się z przyjaciółką i odwiedzić rodzinkę, bo przecież w tym roku nie spędzę z nimi świąt. Stolicę znam w miarę dobrze, bo bywam tam często, także 'zwiedzanie’ ograniczyło się do wizyty w „Koperniku”. Ale potem przyszedł czas na zupełnie mi nieznany wschód Polski i przekraczanie granicy z jakże egzotyczną Ukrainą :)



KOSZTY PODRÓŻY PO INDIACH
KOSZTY PODRÓŻY PO INDIACH
KOSZTY PODRÓŻY PO INDONEZJI
KOSZTY PODRÓŻY PO INDONEZJI