KIM JEST EMI?

Z Koszalina przez Poznań i Kiel (Niemcy) trafiłam do norweskiego Tromsø (za kołem podbiegunowym), a potem Kopenhagi. Wszędzie było fajnie, ale zawsze za zimno, więc pewnego pięknego dnia zrezygnowałam z ciepłej, ale nudnej posadki za biurkiem i wyruszyłam w jeszcze cieplejsze kraje z biletem w jedną stronę. Po spędzeniu kilkunastu miesięcy w (przeważnie) samotnej podróży (zobacz jej trasę), na dłuższą chwilę osiadłam na indonezyjskiej Jawie, a potem zamieszkałam pod najwyższą górą Nowej Zelandii. W 2014 r. wróciłam do Indonezji, żeby przedłużyć swój „sen na Jawie”. Teraz, znając już Indonezję od podszewki, pomagam turystom w organizacji wymarzonych wakacji. Absolwentka turystyki i rekreacji od niedawna przebranżowiona na IT i wykorzystująca wszelkie uroki pracy zdalnej.

Unikam tłumów i pośpiechu, dlatego w podróży staram się spędzić więcej czasu w jednym miejscu zamiast zaliczać kolejne 'must see’. Lubię ciszę, dbam o to, co jem i walczę z pakowaniem wszystkiego w plastik. Uczulona na słowa „nie da się”.

Czasem skrobnę co nieco dla innych:

What do you think?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

40 Comments
  • Artur
    6 września, 2022

    Hej, czy ciągle pomagasz w zorganizowaniu wycieczek?
    Nas (2 osoby) interesuje trasa Surabaya -wodospad Madakaripura – Bromo – Kawah Ijen i powrót do Surabaya. Termin od 12 lub 13 października. Jaka byłaby cena, masz duże doświadczenie, czy czas 3 dni jest ok? Pozdrawiam

    • Emiwdrodze
      6 września, 2022

      hej, tak, wciąż się tym zajmuję, 3 dni wystarczą, wyślę Ci więcej szczegółów na maila :)

  • druga Emi
    4 kwietnia, 2018

    swietny blog! planuje byc w Indonezji w sierpniu i na pewno jeszcze skorzystam!

    Nie wiem, czy pisalas, byc moze nie zauwazylam, ale jak to jest z wymienianiem pieniedzy i na co trzeba uwazac?

  • Robert Smyka
    20 grudnia, 2017

    Skoro Kopenhaga to i Kilonia. W końcu Kanał Kiloński, od tego miasta ma polską nazwę. Naprawdę wiele miejsc na świecie ma polskie, oficjalnie obowiązujące nazwy, koniecznie o ile piszemy po polsku. Zawsze można sprawdzić w dobrym polslkim atlasie lub na stronie Komisji Standaryzacji Nazw Geograficznych.:)

    • Emiwdrodze
      20 grudnia, 2017

      Cieszę się, że na to zwracasz uwagę, bo sama (jako mistrzyni ortografii – serio, mam kilka takich tytułów na koncie – i dyplomowana geografka) jestem uczulona na tego typu błędy. Niektóre jednak na swoim podwórku popełniam świadomie, bo blog ma charakter luźny i trochę z dystansem. Oczywiście wiem jak Kiel nazywa się po polsku, ale że bardzo tej nazwy nie lubię, pozwalam tu sobie używać oryginalnej nazwy. Tak samo jak bawię się nazwą miasta, w którym mieszkam obecnie – nieraz pojawia się w moich artykułach jako Jogja, Djogdja, Dżogdża.

      Pozdrawiam :)

  • Robert
    28 października, 2016

    Cześć Emi,
    wybieramy się z żoną na początku grudnia na Bali.
    Pisałaś że możesz polecić prywatnych kierowców do zwiedzania z językiem angielskim. Czy mogę prosić o maila ?
    Poza tym Twoje strony to kopalnia cennych informacji a najbardziej nas ucieszyło że w grudniu najbardziej pada/leje:(( a my do ciepłego jedziemy na słońce…

    • Emiwdrodze
      30 października, 2016

      W Jogji i owszem, mogę, ale Bali to (jeszcze) nie mój rewir…

  • STANISLAW
    8 września, 2016

    WLASNIE SIE PAKUJEMY I Z ZONA RUSZAMY NA 3 TYG DO INDONEZJI.MAMY ZAPLANOWANE BALI, YOGJE I LOMBOK. MAMY PLAN ZWIEDZENIA PARU MIEJSC-CHOC JAK ZWYKLE W PODROZY -SPORO MIEJSCA ZOSTAWIAMY NA IMPROWIZOWANE AD HOC MIEJSCA.DAJ PROSZE JAKIS KONTAKT -BLIZSZY NP TELEFON-TO MOZE…?A MOZE POTRZEBUJESZ CZEGOS Z KRAJU TO PODRZUCIMY…

    • Emiwdrodze
      10 września, 2016

      Wybacz, telefonu nie podaję każdemu, życia bym nie miała… Dziękuję bardzo, ale mam akurat z Polski wszystko, czego mi trzeba :) Jakbyście potrzebowali jakichś porad, zachęcam do kontaktu mailowego.

  • nalewoodcentrum
    10 lipca, 2016

    Cześć Emi, znalazłam kontakt do Ciebie na grupie blogerów i pisałam ostatnio w sprawie konta w banku. Wyjeżdżam do Indonezji już 4 sierpnia. Twój blog jest dla mnie skarbnicą bardzo cennych wskazówek i pomaga mi się przygotować- dobra robota! :)

    • Emiwdrodze
      10 lipca, 2016

      hej, dzięki! Cieszę się, że się przydaję :) Udanych przygotowań!

    • Emlia
      25 sierpnia, 2016

      Witaj Emi,
      czuję się tak jakbym pisała do siebie, bo też Emi :)
      Za około tydzień razem synem lecimy do Yogyakarta -ja rozpoczynam pracę, on naukę w szkole międzynarodowej.
      Nie znalazłam na Twoim blogu informacji na temat bankowości. Moje pytania(różne):
      -czy proces założenia konta walutowego jest skomplikowany?
      -czy lepiej przylecieć z dolarami czy już wymienioną walutą na rupie?
      -ile przeciętnie kosztuje miesięcznie energia i Wi-fi dla dwóch osób?
      -czy łatwo kupić rowery i za ile ?
      -czy bez problemu można opłacać zobowiązania finansowe, które mam w Polsce będą tam (myślę o dostępie do własnego konta internetowego)
      -czy w Yogyakarcie znajdę sklep typu IKEA?
      Bardzo bedę wdzięczna za odpowiedzi lub odesłanie do jakiś przydatnych stron.
      Love your blog,
      Best,
      Emi

      • Emiwdrodze
        4 września, 2016

        Skoro za tydzień to już tu jesteście! Chodzi Ci o konto walutowe w Indonezji? Do tego potrzebna jest odpowiednia wiza, skoro będziesz tu pracować to pewnie ją masz, ale ja Ci nie pomogę, bo konta na siebie nie mam. Dolary lepsze, bo rupia to słaba, niestabilna waluta. Za Wi-Fi do tej pory płaciliśmy 160k/miesiąc, teraz mamy szybsze za ok. 500k. Energia bardzo zależy od tego, czy używa się klimatyzacji – bez niej płaciliśmy coś koło 200k/miesiąc, teraz mamy i klimę i ciepłą wodę i 12osób w domu, więc ciężko mi powiedzieć ile wyjdzie wam. Rowery kupić łatwo, ale zbyt tanie nie są, celujcie w używane. Kolejnego pytania nie rozumiem – pytasz, czy polskie strony nie są tu poblokowane czy jak? Ikei niestety nie mamy, jest Ace Hardware, który jest dość dobrze zaopatrzony, ale drogi. Najbliższa Ikea w Dżakarcie i Singapurze, ale sporo drobnych rzeczy z niej można kupić wysyłkowo w internecie (najlepiej na stronie bukalapak). Odezwij się do mnie koniecznie! Co tu robisz, gdzie mieszkacie? Możnaby się chyba spotkać? :)

  • marek
    12 maja, 2016

    Czesc Emi
    Wlasnie lece do Indonezjii,bede tam kilka dni
    Zapraszam na piwo lub dwa
    pozdr
    Marek

    • Emiwdrodze
      16 maja, 2016

      hej Marek, „Indonezja” to dosyć szerokie pojęcie ;) Jak to będziesz tu tylko kilka dni?? Dzięki za zaproszenie, ale jestem teraz dość mocno zajęta, przygotowujemy się na sezon. Udanego pobytu w Indo!

  • Ania
    28 marca, 2016

    Czesc Emi, jestesmy obecnie na Bali w miescie Ubud i kombinujemy jak najtaniej przedostac sie na Gili. Wszystkie agencje turystyczne oferuja ceny w okolicach 250 tys rupi, ale nie ukrywam , ze jest to dla nas troche drogo. Poza tym chcielibysmy z Gili przedostac sie na lotnisko bali denpasar. Za pakiet bali-gili, gili-lotnisko udalo nam sie wynegocjowac 400 tys za osobe. Masz moze dostep do jakiejs tanszej opcji? Poza tym zainteresowal naa temat kopi luwak. Chcielibysmy przywiezc troche tego do kraju. Znasz moze jakies miejsce z ktorego mozna nabyx oryginalna kawe? Bede bardzo wdzieczna za odpowiedz:)

    • Emiwdrodze
      28 marca, 2016

      Hej, wszystko co wiem o transporcie z/na Gili zebrałam tutaj: emiwdrodze.pl/indonezja/jak-dostac-sie-na-wyspy-gili/
      Nie słyszałam o prawdziwej kopi luwak od dzikich zwierzaków na Bali, tam są głównie farmy, które albo same produkują kawę trzymając cywety w klatkach, albo wręcz importują ją z takich farm na Jawie… Kawa od zwierzaków klatkowych różni się od tej od dzikich zwierzów (oprócz oczywistych kwestii etycznych) aromatem, te na wolności mają bardziej zróżnicowaną dietę, więc i do kawy przedostaje się więcej nut smakowych.
      Jakbyście zahaczali potem o Yogyakartę to ja tutaj sprzedaję 100% luwaka w ziarnach (ale w limitowanych ilościach, kilka kg miesięcznie) z Sumbawy, zapraszam :)

  • pozytywnyskok
    12 lutego, 2016

    Cześć! Niedawno trafiliśmy na Twój blog – rewelacja! Twoja historia powinna być inspiracją dla wszystkich, że da się żyć inaczej i ciekawiej! Ukłony za odwagę! :)
    Pozdrawiamy z mroźnego Tromso ;).

    • Emiwdrodze
      13 lutego, 2016

      Wow, Tromso, pozdrówcie je ode mnie! Na dodatek łowcy zorzy polarnej to serio brzmi jak praca marzeń :) Dzięki i wpadajcie tu częściej, szczególnie, że z tego co u was czytam, chcielibyście do Indonezji wrócić! ;)

  • flowersncakes
    12 lutego, 2016

    Cieszę się, że znalazlam Twoją stronę, bardzo inspirująca. :)

    • Emiwdrodze
      13 lutego, 2016

      To ja się cieszę, że tak się stało i mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej! ;)

  • Wiktoria
    29 listopada, 2015

    Moja podróż również zacznie się w Koszalinie. Jeszcze tylko trzy lata :)

  • Seweryna
    28 listopada, 2015

    Emi, za kilka dni bede właśnie w Yogyakarcie, czy wasz Homestay jest na airbnb lub jak inaczej można się u Was zarezerwować? Pzdr. Seweryna (seweryna@post.pl)

    • Emiwdrodze
      29 listopada, 2015

      ojjj, niestety (chociaż ja tam się cieszę :D ) lecimy we wtorek na wakacje, wracamy 21go…

  • Przemo Team
    22 września, 2015

    Bardzo fajna strona :) Gratuluję odwagi w podróżowaniu po świecie. Ja raczej nigdy nie odważę się wsiąść do samolotu.

    • Emiwdrodze
      22 września, 2015

      No wiesz co?! Przecież samolot to najbezpieczniejszy środek transportu :) Dzięki!

  • Wojciech
    28 lutego, 2015

    Cześć kuzynko!!! super blog. pozdrawiamy z UK.

    • andrzej
      1 marca, 2015

      Wszystko co czym piszesz Emilko w swoim blogu czytam się z wielką przyjemnością i zainteresowaniem. Dzięki !

      • Emiwdrodze
        2 marca, 2015

        To ja dziękuje za miłe słowa! Przyjemnej dalszej lektury ;)

    • Emiwdrodze
      2 marca, 2015

      cześć! No dzięki i witajcie! Odpozdrawiam z Jawy :)

  • peregrino
    10 grudnia, 2014

    i ja kiedyś (dawno temu) byłem Tromsø autostopem .. wspaniały blog .. serdecznie gratuluję podróży :^)

    • Emiwdrodze
      11 grudnia, 2014

      Ja z Tromsø autostopem wyjeżdżałam, Norwegia w ogóle jest świetna na stopa! Dziękuję :)

  • Poznańska Małgorzata
    2 października, 2014

    Cześć kuzynko, pozazdrościć to za mało powiedziane, będę obserwować twego bloga, pozdrawiam

    • Emiwdrodze
      2 października, 2014

      cześć :) fajnie, że wpadłaś, pozdrawiam i do przeczytania!

  • Beata
    7 lutego, 2014

    Emi, super blog, pisz prosze bo czyta sie rewelacyjnie, dla mnie info o Chang Mai przydatna bo planuje troche polnocy zaliczyc. Dziekuje za wspaniale zdjecia :-)

    • Emiwdrodze
      7 lutego, 2014

      :)
      do pisania ostatnio nie miałam weny, ale nic nie mobilizuje bardziej niż takie komentarze, zabieram się za Indonezję!

      Chiang Mai to moje ukochane miejsce, na pewno tam kiedyś wrócę, najchętniej na Loi Kratong..

  • Wiola Starczewska
    17 grudnia, 2013

    Genialna nowa strona!

    • emiwdrodze
      17 grudnia, 2013

      dzięki :) to wciąż wersja robocza, więc będą jeszcze zmiany!