Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Wodospad Tumpak Sewu – indonezyjska Niagara

Posted on 4 m read

„Sewu” to tysiąc. Ponoć tyle ktoś tu naliczył małych wodospadów łączących się w rozległą kurtynę wodną. Ma 120 metrów wysokości. Jest nieco na uboczu głównego turystycznego szlaku przez Jawę, a w dodatku trzeba się nagimnastykować, żeby do niego dojść, więc nie grozi mu raczej w najbliższym czasie zalew masowej turystyki :) Smaczku dodaje wszystkiemu fakt, że woda spływa tu ze zbocz mocno aktywnego wulkanu Semeru, najwyższej góry Jawy. Wg mnie (a trochę wodospadów już widziałam) nr1 w Indonezji!

Warto zabrać tu drona! Bardzo chciałabym napisać, że to moje zdjęcie, ale niestety – pochodzi ze strony unusalplaces.org
widok z platformy widokowej, bardzo łatwo dostępnej, kilka minut pieszo od kasy biletowej – już tutaj jest efekt wow!
w dniu mojej wizyty na Sewu wulkan schowany był niestety za chmurami
Prowadzi do niej taka elegancka droga, ale…
…dalej ścieżka w dół wygląda już tak – indonezyjska myśl techniczna w pełnej krasie, tylko dla odważnych ;)

Miejscami trasa prowadzi po kostki w wodzie. Ja zeszłam na dół „na Indonezyjkę”, w japonkach i powiem jedno – nie polecam ;)
Jak już pokona się te wszystkie domowej roboty kładeczki, czeka nas jeszcze dodatkowa atrakcja – przejście przez strumień
już na samym dole:)

Po zaliczeniu sesji zdjęciowej u podnóża wodospadu na górę wchodzi się już inną drogą, mijając Goa Tetes (goa=jaskinia, tetes=kropla), patrząc na zdjęcie zrozumiecie skąd się wzięła nazwa:

L: spokojnie, to nie homestay, w którym czeka was nocleg ;)
dalsza droga pod Bromo – mijamy koryto rzeki wypełnione zaschniętą lawą wulkaniczną
A tu ciekawostka: typowa indonezyjska przydrożna toaleta kucana i cennik: siusiu i kupa po 3 tysiące, „kąpiel” za 5k. W hotelach kibelki oczywiście są dużo porządniejsze, ale tak to mniej więcej wygląda w nieturystycznych miejscach

Jak dostać się pod Tumpak Sewu?

  • Wodospad położony jest w połowie drogi między dwoma sporej wielkości miastami – Malang i Lumajang. Droga od tego drugiego jest w remoncie, bo została uszkodzona podczas niedawnej erupcji Semeru. Jak tylko będzie gotowa, umożliwi szybszy przejazd od strony Probolinggo, ale na chwilę obecną najlepiej dostać się tam z Malang lub Surabai.
  • Dojazd tanim transportem publicznym jest możliwy, ale skomplikowany, tylko dla szukających przygód. W Malang z dworca Dadang odjeżdżają nieklimatyzowane busiki do Pronojiwo. Stamtąd do Tumpak Sewu można się już dostać pieszo. Cała trasa zajmie ok 3,5h. Busiki nie mają rozkładu jazdy, odjeżdżają kiedy się zapełnią i kursują tylko do ok. 17, nie ma więc gwarancji, że tego samego dnia uda się wrócić do Malang.
  • W Malang złapiecie też moto taxi, przy odrobinie negocjacji motorek z kierowcą na całodniową wycieczkę powinien kosztować 350-400.000 IDR
  • Można też wypożyczyć skuter i dojechać tu z Malang na własną rękę. To ok. 2,5 h drogi w jedną stronę
  • Najbardziej polecam jednak zorganizowaną wycieczkę z kierowcą. To tereny dość trudne do nawigacji dla nieindonezyjskojęzycznych turystów. Kierowca odbierze Was z Malang lub Surabai (prosto z dworca kolejowego czy lotniska), zawiezie na nocleg pod wodospadem, a następnego dnia od samego rana zaczyna się trekking. Taka czterodniowa wycieczka Surabaya-Tumpak Sewu-BromoIjen to naprawdę seria mocnych wrażeń, każde jedno miejsce jest piękniejsze od poprzedniego! Koszt prywatnej wycieczki z odstawieniem na Bali to od 9,6 mln/2 os. – w tym są już 3 noclegi w trasie, wszystkie wstępy, jeep pod Bromo i przewodnicy.

Jeśli jesteście zainteresowani którąś z opcji wycieczek prywatnych, chętnie pomogę w organizacji podróży – proszę o kontakt mailowy :)

Jak przygotować się na wizytę pod Tumpak Sewu? Praktyczne wskazówki

  • Dobre buty to podstawa! Przydadzą się tu buty do wody czy jakiekolwiek wodoodporne sandały/buty trekkingowe, odradzam japonki.
  • Jeśli macie zamiar wziąć ze sobą elektronikę/nie lubicie moczyć ciuszków, warto zaopatrzyć się w pelerynę przeciwdeszczową, przynajmniej na pobyt na samym dole, a aparat czy drona dodatkowo owinąć folią. Dobrze też mieć ciuchy, które szybko wyschną, ewentualnie coś na przebranie
  • Bambusowe mostki prowadzące przez dżunglę na początku zejścia bywają wątpliwej konstrukcji, trzeba więc patrzeć pod nogi
  • Już w porze suchej bywa tam ślisko, a w porze deszczowej (książkowo między listopadem a marcem, ale w praktyce jest z tym ostatnio tak jak z zimą w Polsce – ciężko przewidzieć kiedy się ona zacznie, a kiedy skończy) wyprawa na dół wodospadu jest obarczona ryzykiem, polecam wtedy przy gorszej pogodzie zatrzymać się na górze i podziwiać go z platformy widokowej
  • Wstęp dla turystów z zagranicy: 20.000 IDR, lokalny przewodnik od 200.000 IDR
  • Przy samym wejściu pod wodospad jest jeden jedyny lokalny homestay. Olbrzymią zaletą noclegu tak blisko wodospadu jest fakt, że nawet nie ruszając się z jego terenu możecie uchwycić piękne ujęcia wodospadu z drona wcześnie rano, zanim nawet otworzą kasy biletowe – a otwierają o 7.
  • Po 15 nie można schodzić na sam dół
  • Zejście na dół wodospadu jest wymagające, nie ma co ukrywać, na wejściu jest nawet znak ostrzegający, żeby nie wybierały się tam osoby 60+, ALE dla leniuszków/mniej sprawnych ruchowo: ponoć od niedawna na sam dół można zjechać ojekiem (moto taxi). Na własnej skórze przekonam się o tym w lutym, będę wtedy mogła powiedzieć coś więcej jak to wygląda i zaktualizuję tekst o szczegóły
  • Platforma widokowa jest raptem 5 minut drogi od wejścia, ale zejście na sam dół zajmuje ok. 45 min – a potem trzeba się jeszcze wdrapać z powrotem
  • W promieniu 10km jest tu jeszcze kilka innych mniejszych, ale też spektakularnych wodospadów, np. Kapas Biru

What do you think?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

No Comments Yet.